← Wszystkie wpisy

Klasyfikacja wysokiego ryzyka bez domysłów – Komisja publikuje wytyczne do art. 6 AI Act

7 min czytaniaŁukasz Onysyk

Wytyczne, na które czekałem od lutego, Komisja Europejska ogłosiła 19 maja 2026 r. Mowa o projekcie wytycznych dotyczących klasyfikacji systemów sztucznej inteligencji wysokiego ryzyka na podstawie art. 6 rozporządzenia 2024/1689 – dokumencie, którego pierwotny termin publikacji, wynikający z art. 6 ust. 5 AI Act, minął 2 lutego 2026 r. i o którego opóźnieniu pisaliśmy w wydaniu majowym. Tekst jest obszerny: sama część poświęcona Załącznikowi III liczy blisko 150 stron i prowadzi przez wszystkie osiem obszarów wysokiego ryzyka. Komisja skierowała projekt do konsultacji otwartych do 23 czerwca 2026 r. Spędziłem z nim weekend i wynoszę z lektury kilka wniosków, którymi chcę się podzielić.

Dwie ścieżki, które łatwo pomylić

Cały mechanizm AI Act opiera się na klasyfikacji ryzyka, a zakwalifikowanie systemu do kategorii wysokiego ryzyka przez lata pozostawało najtrudniejszym ćwiczeniem interpretacyjnym, z jakim spotykałem się w pracy z klientami. Powód jest prozaiczny. Artykuł 6 prowadzi dwiema drogami. Pierwsza, z ustępu 1 w związku z Załącznikiem I, obejmuje AI będącą produktem lub związanym z bezpieczeństwem elementem produktu objętego unijnym prawem harmonizacyjnym. Druga, z ustępu 2 w związku z Załącznikiem III, dotyczy ośmiu obszarów zastosowań: biometrii, infrastruktury krytycznej, edukacji, zatrudnienia, dostępu do usług publicznych i prywatnych (w tym scoringu kredytowego oraz ubezpieczeń), ścigania przestępstw, migracji i kontroli granicznej oraz wymiaru sprawiedliwości i procesów demokratycznych. Wytyczne porządkują obie ścieżki osobno i to dobry wybór, bo dotychczasowe pytania klientów rozkładały się dokładnie wzdłuż tej linii podziału.

Sercem dokumentu jest „filtr” z art. 6 ust. 3

Najwięcej miejsca i najwięcej praktycznej wartości Komisja poświęciła mechanizmowi, który pozwala uznać system z Załącznika III za niestwarzający znaczącego ryzyka, mimo że formalnie spełnia przesłanki wysokiego ryzyka. To właśnie art. 6 ust. 3 i cztery alternatywne warunki: system wykonuje wąskie zadanie proceduralne, poprawia wynik wcześniej zakończonej czynności człowieka, wykrywa wzorce lub odstępstwa w podejmowaniu decyzji bez zastępowania oceny człowieka, albo wykonuje zadanie przygotowawcze. Spełnienie choćby jednego wystarczy.

Kluczowe jest jednak to, jak Komisja każe te warunki czytać. Wytyczne mówią wprost: ponieważ art. 6 ust. 3 stanowi wyjątek od reguł chroniących prawa podstawowe, jego przesłanki należy interpretować wąsko. I dają przykłady, które dobrze pokazują granicę. System, który sortuje wnioski o przyjęcie do szkoły według klasy lub poziomu nauczania, nie oceniając przy tym kandydatów, wykonuje wąskie zadanie proceduralne. System, który przypisuje danym wejściowym ocenę „przydatne” albo „mniej przydatne”, już nie – bo dokonuje wartościowania, które wpływa na proces decyzyjny. Podobnie narzędzie, które jedynie oznacza błędy lub sprzeczności w gotowej, zakończonej pracy człowieka, mieści się w przesłance „poprawiania” rezultatu. Ale system, który w miejsce decyzji człowieka proponuje rozwiązanie istotnie odmienne, już tej przesłanki nie spełnia, bo nie poprawia, lecz zastępuje. To rozróżnienie wygląda subtelnie, a w praktyce przesądza o całym reżimie obowiązków.

Pułapka, o której każdy IOD powinien wiedzieć

Jest w tej konstrukcji jeden element, który dla inspektora ochrony danych jest istotniejszy niż cała reszta. Trzeci akapit art. 6 ust. 3 stanowi, że jeśli system dokonuje profilowania osób fizycznych, zawsze pozostaje systemem wysokiego ryzyka – filtr się nie stosuje, niezależnie od tego, którą z czterech przesłanek system mógłby spełnić. Komisja odsyła tu wprost do definicji profilowania z art. 4 pkt 4 RODO i przypomina jej trzy kumulatywne elementy: zautomatyzowane przetwarzanie, prowadzone na danych osobowych, w celu oceny określonych czynników osobowych.

W mojej ocenie to najważniejsze zdanie całego dokumentu dla osób pracujących na styku AI i danych osobowych. Oznacza ono, że spora część narzędzi, które dostawcy chcieliby „przefiltrować” poza wysokie ryzyko – systemy oceniające kandydatów do pracy, ustalające zdolność kredytową, segmentujące klientów – z tej furtki nie skorzysta, bo realizuje profilowanie w rozumieniu RODO. Element zautomatyzowanego przetwarzania przy systemie AI jest spełniony zawsze; rozstrzyga, czy w grę wchodzą dane osobowe i czy celem jest ocena cech osoby. Dla zespołu compliance płynie stąd prosty wniosek: zanim ktokolwiek uzna system z Załącznika III za wyłączony spod reżimu, najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie z gruntu RODO, czy system profiluje.

„Nie wysokiego ryzyka” nie znaczy „bez obowiązków”

Druga rzecz, która łatwo umyka, dotyczy tego, co dzieje się po skorzystaniu z filtra. Można odnieść wrażenie, że skoro system nie jest wysokiego ryzyka, sprawa się kończy. Nie kończy się. Artykuł 6 ust. 4 nakłada na dostawcę dwa konkretne obowiązki: udokumentowanie oceny przed wprowadzeniem systemu na rynek lub oddaniem go do użytku oraz zarejestrowanie systemu – zgodnie z art. 49 ust. 2 – w unijnej bazie danych, o której mowa w art. 71 AI Act. Sama ocena, zgodnie z wytycznymi, ma zawierać opis przeznaczenia systemu, wyjaśnienie, dlaczego kwalifikuje się on jako wysokiego ryzyka według art. 6 ust. 2, wskazanie zastosowanej przesłanki z ust. 3 wraz z uzasadnieniem oraz wykazanie, że system nie prowadzi profilowania. Dokument trzeba przechowywać tak, by w każdej chwili udostępnić go organowi nadzoru rynku.

Co więcej, decyzja o skorzystaniu z filtra opiera się na samoocenie dostawcy, ale ta samoocena nie jest wolna od kontroli. Komisja przypomina, że na podstawie art. 80 organ nadzoru rynku może zweryfikować klasyfikację, zażądać dostosowania systemu do wymogów wysokiego ryzyka i działań naprawczych. Jeśli zaś stwierdzi, że system zakwalifikowano jako niewysokiego ryzyka po to, by obejść przepisy, może nałożyć karę z art. 99. Samoocena z założeniem „jakoś to przejdzie” jest więc kosztowną strategią.

Systemy agentowe pod szczególną obserwacją

Na koniec wątek, który czytałem z największą uwagą, bo dotyka kierunku, w którym rynek wyraźnie zmierza. Wytyczne zastrzegają, że nawet jeśli pojedynczy moduł spełnia warunek filtra – wykonuje na przykład wąskie zadanie proceduralne – nie skorzysta z wyłączenia, gdy jest częścią złożonego systemu, którego łączne przeznaczenie lub wspólne wyniki istotnie wpływają na decyzję w obszarze wysokiego ryzyka. Komisja wymienia tu wprost systemy agentowe (agentic AI). To sygnał, że rozkładanie rozwiązania na drobne, „niewinne” komponenty nie będzie skuteczną metodą ucieczki spod reżimu, jeśli całość realnie kształtuje rozstrzygnięcie.

Po co się spieszyć, skoro reżim wysokiego ryzyka odroczono

To pytanie pada teraz najczęściej. Tymczasowe porozumienie polityczne w sprawie pakietu Digital Omnibus on AI z 7 maja 2026 r., które omawialiśmy w poprzednim wydaniu, przesuwa stosowanie obowiązków dla systemów z Załącznika III na 2 grudnia 2027 r. Uważam jednak, że to złudne poczucie czasu. Odroczenie dotyczy momentu, od którego obowiązki trzeba spełniać, a nie momentu, w którym warto wiedzieć, czy w ogóle nas dotyczą. Z mojego doświadczenia sama inwentaryzacja systemów AI w średniej organizacji potrafi zająć kwartał, a właściwa kwalifikacja i budowa dokumentacji zaczynają się dopiero potem. Trzeba też pamiętać, że projekt wytycznych pozostaje na razie dokumentem konsultacyjnym, a nie aktem wiążącym – ostateczna treść może się zmienić, a do 23 czerwca 2026 r. każdy może zgłosić uwagi. Dla organizacji działających w obszarach, w których granica wysokiego ryzyka jest niejasna, to rzadka okazja, by wpłynąć na kształt reguł, zamiast później je tylko przyjmować.

Sięgając po wytyczne, trzeba na koniec pamiętać o jednym. Klasyfikacja z AI Act nie zwalnia z RODO – zgodnie z art. 2 ust. 7 AI Act oba reżimy biegną równolegle. System rekrutacyjny zakwalifikowany jako wysokiego ryzyka pozostaje jednocześnie operacją przetwarzania danych, dla której trzeba ustalić podstawę prawną, rozważyć ocenę skutków dla ochrony danych z art. 35 RODO, a przy decyzjach zautomatyzowanych spełnić wymogi art. 22. Po raz pierwszy od wejścia AI Act w życie mamy jednak dokument, do którego można sięgnąć, gdy klient pyta, czy jego system jest wysokiego ryzyka. To zmiana, na którą warto było poczekać – choć wolałbym, żeby przyszła zgodnie z pierwotnym terminem.

Źródła

  • Komisja Europejska, Draft Commission guidelines on the classification of high-risk AI systems under Article 6 of Regulation (EU) 2024/1689 (19.05.2026), dokumenty 128559, 128560, 128561: https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/library/draft-commission-guidelines-classification-high-risk-ai-systems
  • Komisja Europejska, Targeted consultation on the draft guidelines for the classification of high-risk AI systems (konsultacje do 23.06.2026): https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/consultations/targeted-consultation-draft-guidelines-classification-high-risk-artificial-intelligence-systems
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689 (AI Act), art. 6, art. 49 ust. 2, art. 71, art. 80, art. 99 oraz Załączniki I i III; motyw 53
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO), art. 2 ust. 7, art. 4 pkt 4, art. 22, art. 35

Artykuł pochodzi z newslettera AURACO (2026-06). Autor: Łukasz Onysyk.

Nie wiedzą Państwo, od czego zacząć?

Rozmowa o współpracy trwa godzinę, jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.